Jeszcze swe kantowskie 3 grosze - w nawiązaniu do ostatniego posta - dorzuca Tadeusz Różewicz
filozofowie
"Das Wesen der Wahrheit
Ist die Freiheit"
napisał Martin Heidegger
w roku 1930
potem wstąpił
do partii hitlerowskiej
"Hampelmann der Nazis"
powiedział o nim
sprawiedliwy wśród filozofów
Karl Jaspers
ale i on się pomylił
kiedy odpowiedział Hannah Arendt
wystraszonej zwycięstwem Hitlera
"Das Ganze ist eine Operette
Ich will kein Held in eine Operette sein"
H.A. wyemigrowała...
Jaspers został
i przekonał się
z żoną
Gertrudą Żydówką
że to nie była operetka
nad Niemcami i Europą
zapadła kryształowa noc
zgasło niebo gwiaździste
umarło prawo moralne
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Martin Heidegger. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Martin Heidegger. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 12 lutego 2015
poniedziałek, 26 września 2011
Poeta w Todtnaubergu
„Zresztą, Bóg mi świadkiem, nie jestem żadnym pasterzem bycia” (Celan)
Bardzo lubię wiersze Paula Celana i prozę Ingeborg Bachmann. Czytając ich niezwykle ujmującą a zarazem tragiczną korespondencję, zwróciłem jednak uwagę na coś innego: sprawę Heideggera. Otóż Heidegger, jak wiadomo wybitny filozof, zaangażował się w ruch nazistowski, ponadto nigdy nie dokonał prawdziwego rachunku sumienia (poza mętnymi wyjaśnieniami).
Bachmann napisała doktorat z filozofii Heideggera (Krytyczna recepcja filozofii egzystencjalnej Martina Heideggera, 1949). Heidegger czytał jej poezje, przede wszystkim zaś fascynowała go poezja Celana.
![]() |
| Paul Celan |
Uczeń Heideggera Günther Neske – na życzenie swego mistrza – prosi Bachmann i Celana o wiersze do księgi pamiątkowej. Austriaczka nie wie co zrobić, gdyż trąci to kompromisem. Pisze do Celana: „…. Jego polityczne uchybienia pozostają dla mnie bezdyskusyjne, nadal też uważam, że wyrosły z jego myślenia, z jego dzieła, a zarazem zdaję sobie sprawę, bo naprawdę znam jego twórczość, z rangi i znaczenia tej twórczości, do której będę się odnosić krytycznie” (118). Urodzony w Czerniowicach autor Fugi śmierci, który stracił oboje rodziców w obozie, odpowiada: „Jestem jak wiesz pewnie ostatnim człowiekiem, który mógłby zapomnieć o mowie rektorskiej we Fryburgu i innych sprawach”, chociaż „… gotów jestem powiedzieć, że Heidegger to i owo zrozumiał” (119).
Ostatecznie odmówili Heideggerowi, mimo to Celan spotkał się z nim we Fryburgu. Potem odwiedził także słynną chatę filozofa w Szwarcwaldzie. Powstał piękny wiersz – choć raczej nie doszło między nimi do porozumienia.
Todtnauberg
Jasne płatki, pomórnik i świetlik,
łyk ze studni, tam gdzie
sześcian gwiazdy,
w tamtej
chacie,
do księgi
– czyje nazwiska zmieściła
przed moim? –
wpisany wers o
nadziei, dzisiejszej,
że słowo
myślącego
nadejdzie
w sercu,
darń leśna, nierówna,
storczyk i storczyk, osobno,
szorstkość, później, podczas jazdy,
dobitna
człowiek, co nas przewozi,
co słucha,
pośród mszaru pół-
przebyte ścieżki
nakładzione kije
wilgoć,
liczna.
Przeł. Jakub Ekier
Do poczytania:
Ingeborg Bachmann, Paul Celan: Czas serca. Listy. Przeł. Małgorzata Łukasiewicz. Wyd. a5. Kraków 2010.
Günter Grass: Moje stulecie. Przeł. Sł. Błaut. Wydawnictwo Oskar. Gdańsk 1999 (m.in. o wymyślonym spotkaniu Celana z Heideggerem).
Subskrybuj:
Posty (Atom)
